niedziela, 20 października 2013

Bajor

Michał Bajor, to ten artysta z którym spędziłam dzisiejsze przedpołudnie. Był gościem w moim domu... Niestety tylko przez radiowy odbiornik, bo niestety nie znamy się osobiście :(. Nigdy nawet nie była na jego koncercie... A jednak zachwycam się jego piosenkami.

Nie wiem kto mnie zaraził tym zachwytem... czy mój brat czy też nie... Nie wiem też, w którym momencie życia zafascynowałam się jego twórczością.


Lubię jego muzykę. Lubię jego piosenki. Towarzyszą mi na różnych etapach mojego życia. Pomagały przeżyć trudne chwile i dodawały nadziei. Mam swoje ulubione… Jedna z nich już jutro obudzi mnie o poranku. Jest melodią mojego budzika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz