piątek, 15 listopada 2013

oczekiwanie

W tym roku wyjątkowo czekam na Adwent, na roraty, na ranne wstawanie. Jakbym zapomniała jak to jest wstawać o 5! Jak to jest wstawać, kiedy ciemno i zimno za oknem. Dlaczego?? Może dlatego, że jesień w tym roku jest dla mnie bardzo pracowita. Obłęd różnych konieczności. Wszystko się piętrzy.  Wszystko jest na już, najpóźniej na jutro, a najlepiej na wczoraj. Poza tym rośnie stos nowych książek do przeczytania.  Jednak w tym całym listopadowym zabieganiu czegoś brakuje, na coś czekam... 




Może dlatego tak czekam na atmosferę grudniowego oczekiwania. Na duchowe przygotowania do Świat Bożego Narodzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz