Ostatnio na zajęciach zleciłam
napisanie wirtualnej wizytówki. Kreatywność studentów przerosła moje oczekiwania, a
lekkość ich pióra dostarczyła mi wiele uśmiechu. Jednak najbardziej rozbawiło
mnie pewne zdanie: To osoba pracowita i
sumienna, która nigdy nie odkłada obowiązków do nadejścia „deadline’u”, dlatego
także i tą pracę wysyłam już dziś – napisała studentka dwóch kierunków.
Można? Można!
A jak jest u Ciebie z deadline’ami? Mi
najlepiej pracuje się pod presją czasu, w systemie zadanie->termin->finito. Jak
jest za dużo czasu wolnego to wkłada się prokrascynacja, ale o tym już wiecie :). W
każdym bądź razie obsuweczek mieć nie lubię. Lubię mieć zrobione za pięć dwunasta, tak by była chwila na odpoczynek i ewentualne poprawki ;). Jednak nie zawsze jest to
możliwe. Nie wszyscy rozumieją i szanują mój system. Pracuję w
specyficznej instytucji z ludźmi żyjącymi w różnych kulturach i na wszystkich kontynentach. Toteż mam do czynienia z afrykańskim tempem pracy, a przecież:
Może to jest specyfika zawodu, ale u mnie jest trochę roboty którą robi się na wczoraj ;)
OdpowiedzUsuńAnonimie, to ciągle masz obsuweczki. Mogę Ci tylko współczuć.
OdpowiedzUsuńA ja uważam, że wiekszość prac jakie wykonuje współczesny człowiek jest niepotrzebna. Dlatego też nie przejmuję się "deadlinami". Uważam, że większość ważnych wynalazków powstała dzięki lenistwu. Było to tak, że na początku jakiś "twórczy leń" rzucił pomysł a później grupa ludzi pracowitych to dopracowała. Oczywiście "twórczy leń" prawdopodobnie nigdy by nie zrealizował swojego pomysłu - dlatego potrzebni są ludzie pracowici przejmujacy się "deadlinami". Jednak człowiek przejmujący się "deadlinami" prawdopodobnie nie wymyśli nic ciekawego. Obie te grupy muszą więc żyć w symbiozie. Ja jeszcze nic ciekawego nie wymyśliłem ale mam nadzieję, że może jeszcze coś wymyślę i właśnie też dlatego nie przejmuję się "deadlinami". A Pannie Dziedziczce życzę troche mniej zaganiania i popatrzenia na ten świat z dystansu to może coś ciekawego wymyśli.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam Wilk Anonimowy.
Dziękuję za życzenia :). W zabieganiu też można być kreatywnym :).
OdpowiedzUsuń